W sobotę, 31 października 2026 roku, w przededniu uroczystości Wszystkich Świętych, w Sanoku odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. kanonika Krzysztofa Pacześniaka – wieloletniego duszpasterza, budowniczego i rektora Kaplicy św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Od wczesnych godzin porannych kaplica pozostawała otwarta dla wszystkich, którzy pragnęli po raz ostatni stanąć przy trumnie zmarłego Kapłana, pomodlić się i w ciszy podziękować za lata jego duszpasterskiej posługi.
O godzinie 10.30 zgromadzeni wierni rozpoczęli modlitwę różańcową oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia, powierzając śp. ks. Krzysztofa Bożemu Miłosierdziu i prosząc dla niego o dar życia wiecznego. O godzinie 11.00 rozpoczęła się uroczysta Msza Święta pogrzebowa, której przewodniczył abp Adam Szal, metropolita przemyski. W Eucharystii uczestniczyli licznie zgromadzeni kapłani, siostry zakonne, rodzina, przyjaciele oraz wierni z Sanoka i okolic, którzy przybyli, aby pożegnać swojego wieloletniego Duszpasterza.
Kapłan, który pozostawił po sobie żywy Kościół
Homilię pogrzebową wygłosił ks. Piotr Sobolak, wikariusz parafii w Brzozowie, od lat szczególnie związany ze zmarłym Kapłanem. Jego słowa były nie tylko pożegnaniem, ale przede wszystkim osobistym świadectwem o człowieku, którego znał, cenił i któremu w ostatnich latach życia towarzyszył z niezwykłą troską.
Ksiądz Piotr przywołał wspomnienia sięgające lat młodości, kiedy jako uczeń poznawał ks. Krzysztofa. Wspominał jego zaangażowanie w katechizację, wymagający charakter, a jednocześnie życzliwość i troskę o młodych ludzi. Z czasem relacja nauczyciela i ucznia przerodziła się w kapłańską przyjaźń.
W homilii wybrzmiał obraz ks. Krzysztofa jako człowieka głębokiej modlitwy. Kapłana, który nie tylko głosił Ewangelię, ale przede wszystkim starał się nią żyć. Szczególne miejsce w jego codzienności zajmowały Eucharystia, modlitwa i osobista więź z Chrystusem.
Ksiądz Piotr przypomniał również ogromne zaangażowanie zmarłego Duszpasterza w budowę Kaplicy św. Maksymiliana. Ksiądz Krzysztof nie ograniczał się jedynie do organizowania prac. Sam podejmował wiele obowiązków, doglądał budowy i troszczył się o każdy szczegół powstającej świątyni. Kaplica św. Maksymiliana stała się dziełem jego życia – nie tylko jako budowla, ale przede wszystkim jako miejsce modlitwy, spotkania z Bogiem i duchowego wzrastania kolejnych pokoleń mieszkańców Sanoka.
W homilii nie zabrakło również wspomnień ukazujących bardziej osobiste oblicze ks. Krzysztofa – jego poczucie humoru, charakterystyczny sposób bycia, kapłańską stanowczość i życzliwość wobec ludzi. Szczególnie poruszające były słowa dotyczące ostatnich lat jego życia. Ksiądz Piotr, który regularnie odwiedzał starszego Kapłana, pomagał mu i towarzyszył w codzienności, wspominał chwile wspólnej modlitwy, rozmów i zwyczajnej ludzkiej obecności.
Było to piękne świadectwo kapłańskiego braterstwa, które nie kończy się wraz z przejściem na emeryturę, utratą sił czy postępującą chorobą.
Wspominając życie ks. Krzysztofa, kaznodzieja podkreślił także jego wieloletnią posługę wobec chorych, cierpiących i potrzebujących duchowego wsparcia. Przez lata jako kapelan sanockiego szpitala towarzyszył ludziom w chwilach szczególnie trudnych, niosąc im sakramentalną posługę, modlitwę i nadzieję.
Cała homilia stała się świadectwem wdzięczności za życie kapłana, który pozostawił po sobie nie tylko wybudowaną świątynię, ale przede wszystkim dobro zapisane w sercach wielu ludzi.
Ostatnia droga
Po zakończeniu Eucharystii trumna z ciałem zmarłego Kapłana została przewieziona na Cmentarz Centralny w Sanoku przy ulicy Rymanowskiej, gdzie spoczęła w przygotowanym grobie, w pobliżu kaplicy cmentarnej i Krzyża Katyńskiego.
W ten sposób zakończyła się ziemska droga kapłana, który przez dziesięciolecia był związany z Sanokiem i którego posługa na trwałe wpisała się w historię miejscowego Kościoła.
Życie oddane Bogu i ludziom
Śp. ks. kanonik Krzysztof Pacześniak przyjął święcenia kapłańskie w 1970 roku. Swoją duszpasterską posługę pełnił kolejno w Tarnawcu (1970–1973), Tyrawie Wołoskiej (1973–1974), Lesku (1974–1976), Przeworsku (1976–1979), a następnie w parafii Przemienienia Pańskiego w Sanoku (1979–1984).
Od 1984 roku związany był z Rektoratem św. Maksymiliana Marii Kolbego w Sanoku, gdzie przez kolejne dziesięciolecia pełnił posługę duszpasterską, będąc jednocześnie inicjatorem i budowniczym tamtejszej świątyni. Był również wieloletnim kapelanem sanockiego szpitala oraz katechetą w I Liceum Ogólnokształcącym w Sanoku.
Swoją kapłańską obecnością towarzyszył ludziom w chwilach radości, cierpienia, nadziei i życiowych doświadczeń. Zmarł 28 października 2026 roku, w wieku 81 lat, w 57. roku kapłaństwa.
Ksiądz Krzysztof pozostawił po sobie coś znacznie trwalszego niż mury wybudowanej świątyni. Pozostawił wspólnotę ludzi, których przez lata prowadził do Boga.
W przededniu uroczystości Wszystkich Świętych odprowadziliśmy go na miejsce ziemskiego spoczynku, wierząc, że Ten, któremu przez całe życie służył, przyjmie go do radości swojego Królestwa. Księże Krzysztofie, dziękujemy za Twoje życie, kapłaństwo, za wybudowaną świątynię i za wspólnotę, którą wokół niej zgromadziłeś. Niech dobry Bóg wynagrodzi Ci wszelkie dobro, które pozostawiłeś na ziemi.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.
fot. Patryk Marzałek































