Facebook

EDK 2026 – noc, w której Sanok ruszył w drogę ✝️🌙

W piątkowy wieczór Kaplica św. Maksymiliana wypełniła się po brzegi. O godzinie 20.00 rozpoczęła się Msza Święta, której przewodniczył ks. Michał Kozak. W homilii zaprosił do wejścia w noc, która nie jest ciemnością, lecz przestrzenią spotkania – z Bogiem, z prawdą o sobie i z tym, co w nas najtrudniejsze. W noc, która była wołaniem o pokój.

Tuż po Eucharystii ponad 130 osób wyruszyło na 17 tras Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. W ciszy i chłodzie marcowej nocy, z czołówkami i krzyżami w dłoniach, na plecach, szli przez lasy, pola, ulice miasta. Każdy inaczej – jedni szybkim, zdecydowanym krokiem, inni powoli, zmagając się ze zmęczeniem. Łączyło ich jedno: pragnienie, by przejść tę drogę naprawdę.

Na trasach panowała atmosfera skupienia. Słychać było tylko oddechy, odgłosy kroków i rozważania kolejnych stacji. Wielu uczestników mówiło, że dopiero w nocnej ciszy mogli usłyszeć to, czego na co dzień nie słychać.

W tym samym czasie w kaplicy trwała całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu. Mała, cicha przestrzeń stała się sercem całego wydarzenia – miejscem, z którego nieustannie płynęła modlitwa za tych, którzy są w drodze. Kto wchodził, zastawał półmrok, blask świec i ludzi trwających przed Jezusem w milczeniu.

Gdy pierwsze grupy wracały nad ranem, widać było zmęczenie, ale też coś jeszcze – pokój, ulgę, wdzięczność. Bo Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie tylko ilość kilometrów do przejścia. To noc, która zmienia człowieka.

fot. Jakub Radożycki